Zapraszam

902 903 GotLink.pl SErr:2 SErr:2

pole manewru. Opiszesz za mało szczegółów(norma u nowicjuszy) to jest źle. Wiadomo, wróżka na urlopie i nie każdy się domyśli o co chodzi. Ale napisz ciut za dużo to też zostaniesz obrzucony błotem. Nie każdego interesuje co się dzieje pod maską i nie każdy ma ochotę zdobywać taką wiedzę na siłę a często ’spece’ posiadający wiedzę potrzebną do rozwiązania problemu zamiast wyciągnąć dłoń to jeszcze podnoszą ciśnienie (’wiem, ale nie powiem. Masz google to sobie poszukaj, przy

ważniejsze wydatki to pewnie już dawno korzystał bym z laptopa z logiem nadgryzionego jabłka… Cóż, takie życie, ale co się odwlecze to nie uciecze i za parę miesięcy, mam nadzieję, będę z niego korzystać.  27 grudnia 2008 o godz. milo  26 grudnia 2008 o godz. Jest trochę racji w tym co zostało powyżej napisane. zgodzę się głownie z tym ze po diabla istnieje tyle dystrybucji Linuksa. Osobiście uważam ze spolecznosc linuksowa powinna sie zintegrować i skupić sie na jednej dystrybucji.

ale za to wiedzą na 100% że to kompletny lamer/wszystkowiedzący guru, ZU z kompleksami / ktoś odważny. Koleś długo używał lin i stwierdził, że już nie chce. Taka moda, że pisze się z takich okazji na blogach nie wiem dlaczego, chyba z żalu po opuszczanym software. ufoludek  26 grudnia 2008 o godz. Ależ zupełnie nie ma znaczenia kim ten gość jest. Wypunktował kilka rzeczy, które go bolały, co wywołało małą burzę. Po części merytoryczną, a po części na zasadzie “a u was biją Murzynów!”

wszystkiego innego!”). To, co propagujesz (system będący odzwierciedleniem umiejętności użytkownika) jest jak najbardziej OK. Zostawiamy Linuksa jako system hobbystyczny, do używania którego potrzebne jest sporo wiedzy i wolnego czasu, który trzeba przeznaczyć na walkę (”poznawanie”, “douczanie się” itp) z driverami. Ale w tym momencie stanowcze veto jeśli chodzi o próby wciskania Linuksa tzw Zwykłemu Użytkownikowi i nazywanie tych, którym on nie podchodzi idiotami/pachołkami

ma problemów. Natomiast nie zgadzam się z tezą (a może wnioskiem?) autora, że powrót do windows jest nieuchronny. Przeciwnie, powrót do windows jest dla mnie niemożliwy. Adminek  27 grudnia 2008 o godz. czlowieku ale co kogo obchodzi ze u Ciebie dziala. patrzysz z miejsca twojego mieszkania i jest ok. ktoś  27 grudnia 2008 o godz. Już się wypowiedziałem w tym wątku(pod innym nickiem) ale jeszcze muszę coś dodać. Alegilson  27 grudnia 2008 o godz. Ja desktopowo używam 5 lat.

że jego nazwa zaczyna się na W. Na jednym systemie FF odpala się w mgnieniu oka i tak samo szybko działa,flash nie ma dziwnych fochów a java nie zamula całości, na drugim natomiast FF startuje zdecydowanie wolniej, bo trzeba załadwoać jeszcze biblioteki gtk, bo przecież ‘najważniejsze, że jest wybór’(nie ważne jakim kosztem, ma być) i tak samo śmiga w trakcie działania aplikacji. Flash robi sobie co zechce, filmików na pełnym ekranie nie oglądnę, bo trzeba naciskać od razu alt+ctrl+backspace.

mam też Windę. Nudzą mnie problemy z Linem, nudzą mnie problemy z Windą. Na systemie z Redmond mam firewalla, antywira itp. ale i tak pewnie mam gdzieś sprytnie zaszyte jakieś robactwo. Na pingwinie też pewnie tego sporo mam, ale wisi mi to, bo cały brud i syf jest na Winde. Po instalce pingwina mam dostępne z palca praktycznie całe oprogramowanie potrzebne mi na codzień, resztę doinstalowywuję sam. Po instalce okienek nie mam dostępnego praktycznie żadnego potrzebnego mi oprogramowania,

ma problemów. Natomiast nie zgadzam się z tezą (a może wnioskiem?) autora, że powrót do windows jest nieuchronny. Przeciwnie, powrót do windows jest dla mnie niemożliwy. Adminek  27 grudnia 2008 o godz. czlowieku ale co kogo obchodzi ze u Ciebie dziala. patrzysz z miejsca twojego mieszkania i jest ok. ktoś  27 grudnia 2008 o godz. Już się wypowiedziałem w tym wątku(pod innym nickiem) ale jeszcze muszę coś dodać. Alegilson  27 grudnia 2008 o godz. Ja desktopowo używam 5 lat.