Zapraszam
902 903 GotLink.pl SErr:2 SErr:2też wszystko istaluję sam. Zainstaluję susła czy innego to od razu działa mi elegancko taczpad czy klawisze funkcyjne w lapku. Na drugim systemie muszę to zainstalować sam i część ustawić. Na Windzie mój lap chodzi cichutko, wentylator od czasu do czasu się włączy, pochodzi (też bardzo cichutko) po czym milknie na jakiś czas. Na Linuksie wentylator od czasu do czasu się wyłączy, ale ogólnie ciągle działa i robi nie mały szum. Stan wstrzymania działa i tu i tu z tym, że na jaju 2. jakoś tak)
się jakoś szybciej). Nudzi mi się szukanie paczki z programem w odpowiedniej wersji, bo mój system spełnia wymagane zależności i przy instalacji nie krzyknie mi o to, że biblioteki a, b i c są w za starych wersjach, a w żadnym repo tego nie znajdę. Nudzi mi się dosłownie sranie się z ludźmi, którzy nie potrafią się szanować. Linux to nie Windows i nie można się zwrócić do byle kogo z problemem (wiele potrafię sam rozwiązać, ale w ostateczności muszę się poradzić jakiegoś forum), więc jest ograniczone
też wszystko istaluję sam. Zainstaluję susła czy innego to od razu działa mi elegancko taczpad czy klawisze funkcyjne w lapku. Na drugim systemie muszę to zainstalować sam i część ustawić. Na Windzie mój lap chodzi cichutko, wentylator od czasu do czasu się włączy, pochodzi (też bardzo cichutko) po czym milknie na jakiś czas. Na Linuksie wentylator od czasu do czasu się wyłączy, ale ogólnie ciągle działa i robi nie mały szum. Stan wstrzymania działa i tu i tu z tym, że na jaju 2. jakoś tak)
ale za to wiedzą na 100% że to kompletny lamer/wszystkowiedzący guru, ZU z kompleksami / ktoś odważny. Koleś długo używał lin i stwierdził, że już nie chce. Taka moda, że pisze się z takich okazji na blogach nie wiem dlaczego, chyba z żalu po opuszczanym software. ufoludek 26 grudnia 2008 o godz. Ależ zupełnie nie ma znaczenia kim ten gość jest. Wypunktował kilka rzeczy, które go bolały, co wywołało małą burzę. Po części merytoryczną, a po części na zasadzie “a u was biją Murzynów!”
WiFi… mega setki godzin srania sie z tym - az wreszcie wiem. W XP bylo o wiele wiele łatwiej i dlatego Linux ma tak malo uzytkownikow domowych. Adminek 26 grudnia 2008 o godz. zauwazcie ze juz nie ma jakis pozytywow linuksa. oprocz braku wirusow nie szokuje ten system niczym. wrecz samo grzebanie “pod maska” (czyt. bo wiem i to na 100% ze po instalacji padnie pytanie “czemu youtube. nie dziala na pelnym ekranie?”. Ja uzywam bo musze byc na bierzaco. dlatego
naraz na jednym systemie albo jeżeli masz dużą przestrzeń dyskową to możesz mieć 100 różnych dystrybucji. Ale jeżeli są problemy z samym sobą to po prostu lepiej kupić wydać pieniądze i tym samym zawrzeć umowę z dostawcą oprogramowania(linux też kupisz). co jeżeli są to problemy natury psychicznej i wymagają wytworzenia na blogu jakiś nieuzasadnionych pretensji do świata rządzącego przez…. gdyby tak całą ta energia został zużyta na listy do producentów tych nieszczęsnych sieciówek Wifi
wersja gobo linuksa (zerwal z hierarchia systemu plikow i wlasnie soft to zbiory w katalogu aplikacje) to byloby wlasnie to. Wystarczyloby wtedy przeciagnac soft i juz dziala - jest to drobna modyfikacja srodowiska graficznego, zeby folder. wyswietlal jako binarke i tyle. Dzieki temu nie wazne by bylo czy masz debiana, ubuntu, fedore, suse, czy nie wiem co - sciagasz najnowszego wesnotha, ktory ma w sobie wymagane biblioteki i symlinkuje do nich a nie twoich systemowych. Juz w tej chwili mozna
że jego nazwa zaczyna się na W. Na jednym systemie FF odpala się w mgnieniu oka i tak samo szybko działa,flash nie ma dziwnych fochów a java nie zamula całości, na drugim natomiast FF startuje zdecydowanie wolniej, bo trzeba załadwoać jeszcze biblioteki gtk, bo przecież ‘najważniejsze, że jest wybór’(nie ważne jakim kosztem, ma być) i tak samo śmiga w trakcie działania aplikacji. Flash robi sobie co zechce, filmików na pełnym ekranie nie oglądnę, bo trzeba naciskać od razu alt+ctrl+backspace.
mam też Windę. Nudzą mnie problemy z Linem, nudzą mnie problemy z Windą. Na systemie z Redmond mam firewalla, antywira itp. ale i tak pewnie mam gdzieś sprytnie zaszyte jakieś robactwo. Na pingwinie też pewnie tego sporo mam, ale wisi mi to, bo cały brud i syf jest na Winde. Po instalce pingwina mam dostępne z palca praktycznie całe oprogramowanie potrzebne mi na codzień, resztę doinstalowywuję sam. Po instalce okienek nie mam dostępnego praktycznie żadnego potrzebnego mi oprogramowania,